Przykład szesnasty, na razie ostatni

Ostatni przykład efektownie rozszerza zagadnienie opisane w przykładzie 7. Tam wyniki – rozkład pola wokół zbioru 20 anten – były rysunkami utworzonymi za pomocą „sprytnego” wykresu. W innym zagadnieniu związanym z analizą rozkładu pola, problem był postawiony inaczej. Nie było istotne stwierdzenie przebiegu granicy obszaru zdefiniowanego przez przepisy, należało sporządzić barwną mapę rozkładu pola wokół grupy anten. Ponadto konieczne będzie policzenie tego pola nie w płaszczyźnie, lecz np. na dachach budynków otaczających instalację radiową.

Jak już kilkakrotnie opisałem, Excel poprzez formatowanie warunkowe potrafi pokazać barwami do 4 różnych wartości. Wystarcza to, jeżeli mapka ma służyć operatorowi arkusza, jest jednak zbyt ubogie, jeżeli mapka jest wynikiem obliczeń. Tak więc wypada użyć Excel jako wygodne narzędzie do złożonych obliczeń pola sumarycznego w bardzo wielu punktach terenowych, trzeba jednak posłużyć się inną kompatybilną aplikacją, by to pole ładnie zilustrować.

Tym razem, inaczej niż w przykładzie 7, punktów w terenie nie będzie 40 000, lecz 360 000! I Excel sobie z tym poradzi, choć obliczenia potrwają kilka minut. Niech tam!

Należało rozwiązać dwa nowe problemy:

  • wprowadzanie informacji o wysokości budynków lub pofałdowaniu terenu wokół instalacji,
  • wprowadzenie informacji o 360 000 punktów w terenie, gdy każdy z arkuszy Excela może mieć tylko 256 kolumn.

Rozwiązaniem jest stworzenie kilku odrębnych arkuszy, przyjmujących informacje o wysokościach budynków oraz o przeszkodach tłumiących fale radiowe (przeszkody te mają oczywiście wpływ na rozkład pola w terenie). Aby umożliwić uwzględnianie wszystkich punktów, teren wokół instalacji podzielono na 9 kwadratów o boku po 100 m. A potem już pozostaje wprowadzić pracowicie informacje o budynkach i pofałdowaniu terenu do wszystkich koniecznych komórek. Wygląda to jak na poniższej ilustracji:

16-1

Na tym rysunku kratki zielone wskazują na odpowiedniki punktów w terenie, na których wprowadzono poziom większy od zera (są to budynki), kratki niebieskie wskazują na poziom ujemny (spadek terenu w postaci skarpy sięgającej do rzeki). Każdy z kwadratów o nazwie tabela_danychX odpowiada właśnie kwadratowi terenu o boku 100 m.

Aby wpisane dane znalazły się w kratce odwzorującej właściwy punkt terenu, przy wprowadzeniu danych na arkusz nałożono przezroczysty obrazek pochodzący z mapy geodezyjnej; tego rodzaju rozwiązanie było już kilkakrotnie prezentowane w innych przykładach.

Po uruchomieniu obliczeń ich wyniki są umieszczane przez program VBA w kratkach arkuszy wyników, co przyjmuje postać jak na rysunku poniżej. Barwa ma tu znaczenie zupełnie pomocnicze i niezwiązane wprost z wynikową mapą.

16-2

W każdej z 360 000 komórek arkusza wyników znalazły się zatem liczby będące sumarycznym poziomem pola radiowego w każdym z punktów terenu. Właściwie nie powinno się tu mówić o „punkcie”, gdyż każda komórka uśrednia pole w ramach kwadratu 0,5×0,5 m. W praktyce jest to dokładność w zupełności wystarczająca do sporządzenia takiej mapy, o jaką chodziło.

360 000 wyników z poszczególnych dziewięciu tabelek danych należy teraz przenieść do innej aplikacji, której możliwości graficzne uzupełnią nam to, czego nie potrafi Excel.

Takich programów jest dużo, ja używam bezpłatnej aplikacji o nazwie KyPlot, który jest wcale potężnym narzędziem do tworzenia wykresów. Są to wykresy o wiele bardziej rozbudowane niż wszystkie rodzaje wykresów Excela razem wzięte. Przede wszystkim KyPlot, jako aplikacja matematyczna, potrafi interpretować dane na osi X jako liczby, a nie tylko jako kategorie. Jest to może zaskakujące, ale Excel tego nie potrafi… A ma to duże konsekwencje dla przydatności programu.

Poza tym Kyplot potrafi przedstawić dane za pomocą trójki liczb; w tym przypadku mamy położenie punktu na osi X, na osi Y oraz wartość przypasaną punktowi (tu: sumaryczny poziom sygnału radiowego).

W aplikacji KyPlot przygotowano dziewięć odrębnych tabel, do których w prosty sposób – za pomocą systemowego schowka Windows – należy przekleić zbiór danych z poszczególnych tabel wyników arkusza Excel. Bardzo przydaje się przy tym obfite stosowanie nazw obszarów, który to mechanizm bywa przez wielu użytkowników Excela traktowany jako całkowicie nieprzydatny… Dzięki nazwom „trafienie” do każdej z dziewięciu tabelek następuje przez jedno proste kliknięcie myszką.

Ostatecznie po wklejeniu wszystkich dziewięciu zbiorów danych do odpowiednich tabel programu KyPlot otrzymujemy ten efekt graficzny, o który chodziło (tu przedstawiony wraz z jedną z tabel danych dla tego kolorowego wykresu):

16-3

Oczywiście skalę barw można swobodnie kształtować. I pomyśleć, że to, co widzimy na lewej części okna aplikacji, to sklejenie dziewięciu wykresów.

Przejście przez KyPlot to tylko środek do otrzymania ostatecznego wyniku. Zestaw wykresów programu KyPlot należy teraz potraktować jako metaplik i przenieść do aplikacji docelowej.

Końcowy efekt po nałożeniu granic działek i konturów budynków może wyglądać np. tak:

16-4

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Oto witryna przedstawiająca różności z mojego życia zawodowego i prywatnego, w tym bieżące działania i możliwości twórcze, jakich nabyłem w trakcie ponad dwudziestu lat pracy zawodowej. Moim zawodem jest telekomunikacja radiowa, a moim „narzędziem pracy” jest informatyka stosowana.

%d blogerów lubi to: