Archiwa kategorii: Poznań ulepszany

Bruk jak się patrzy!

W „długi majowy weekend” wpadłem między innymi do Poczdamu. Pięknie odrestaurowany po wojnie, choć podobno ten lub inny element odbudowy wzbudzał kontrowersje.

Na pewno jednak nie wzbudza ich bruk na jednej z uliczek starówki (Scloßstraße). Na pierwszy rzut oka chce się krzyknąć TO JEST TO! Na poznański Stary Rynek (ostatnio pisałem na ten temat tu).

Co polecam.

 

Połączenie dwóch rodzajów bruku. Ten najciekawszy z przodu.

 

Przebudowa wiaduktu w ul. Gołężyckiej – informacje od PIM

screenshot-2019-04-26-at-00.48.001-360x240

16 marca br. wysłaliśmy do urzędników miejskich zapytanie dotyczące stanu inwestycji pn.„Przebudowa wiaduktu w ciągu ul. Gołężyckiej” (z dokładną treścią naszego wniosku można zapoznać się w tym wpisie.) Chodziło nam o przekazanie ekspertyzy stanu wiaduktu oraz ewentualnych wariantów jego przebudowy, gdyż Miasto nie prowadziło kampanii informacyjnej związanej z tym (na razie dość lokalnym) przedsięwzięciem.

Czytaj:

Przebudowa wiaduktu w ul. Gołężyckiej – informacje od PIM

 

Stary Rynek za dwa lata?

W listopadzie wyraziłem umiarkowany optymizm o nowej nawierzchni planowanej na Stary Rynek:

https://aristos.blog/2018/11/20/rewitalizacja-starego-rynku-hmmmm/

Widać słusznie się obawiałem, bo tymczasem zdecydowano o zmianie zasady budowy nowej posadzki. Tyle że właściwie nie zdecydowano o niczym:

No cóż, poczekamy.

Rewitalizacja Starego Rynku: hmmmm…

W styczniu zamieściłem tu swoje refleksje po prezentacji programu rewitalizacji Starego Rynku. Jednym z problemów jest oczywiście sławna posadzka i brak zgody MKZ na zastąpienie obecnej kostki jej nową, szlifowaną wersją.

Właśnie wykonano kontrolny fragment posadzki według nowej koncepcji. Przypomnę, że polega ona na użyciu tego samego materiału, który był użyty dotąd, lecz po dokonaniu wyboru konkretnych sztuk, tak by ułożony bruk był jak najbardziej równy. Ponadto kostki mają mieć spoiny wypełnione żywicą, co pozwoli na uniknięcie wypłukiwania fug. To zjawisko powodowało dotąd, że bruk z natury nierówny, miał na przechodniów (przechodniczki?) dodatkowe pułapki, gdyż wąskie obcasy musiały w te fugi wpadać.

Po ułożeniu bruku, jeszcze bez spoin

moje wrażenie było bardzo negatywne. Trudno opisać składniki „wrażenia”. Nie wyglądało to dobrze, nie widać było osiągnięcia założonego celu, i tyle. A nie jestem nadmiernie czepialski.

Obecnie na testowym fragmencie są już spoiny

Trzeba przyznać, że ich pojawienie się dużo zmieniło w odczuciu obserwatora. Wbrew moim obawom spoiny nie mają jakiegoś sztucznego wyglądu, kto nie wie, uzna, że to piasek czy inny rodzaj naturalnego gruntu. Podobno ma być trwałe na bardzo długo.

Ale

wrażenia sukcesu nie mam.

Szpilki może już nie będą się łamały, ale nie sądzę, by ktokolwiek – piesi czy rowerzyści – odniósł wrażenie, że nowy sposób układania kostki cokolwiek zmienił. Przez jakiś czas po zastosowaniu tej metody na całej płycie Rynku może być nieco ładniej, gdyż jednym z elementów zniszczenia było ciągłe grzebanie przy inwestycjach i remontach, przez co ogólna „obwiednia” posadzki była pofałdowana, daleka od płaskości. Jak to jednak będzie w przyszłości, nie będzie inwestycji ani awaryjnych napraw? A skoro będą, to naprawdę za każdym razem ekipa remontowa odtworzy posadzkę według obecnych założeń, równiutko i z użyciem tej samej żywicy?

Nadal nie jestem czepialski, ale nie mam poczucia sukcesu tej koncepcji.

Po owocach poznacie…

Natrafiłem na zdanie wielkiego Michała Faradaya zapisane w jakiejś podręcznej jego notatce: Mam o wiele więcej zaufania do jednego człowieka, który ciałem i duszą usiłuje rozwiązać pewne zadanie, aniżeli do sześciu ludzi, jeśli o nim tylko rozprawiają.

Faradayowi ludzkość bardzo wiele zawdzięcza, był to więc człowiek, który umiał mieć efekty. Genialny samouk. Zdanie to dedykuję wszystkim, którzy mają dobre chęci zrobić od przyszłego roku coś dobrego dla ludzi i teraz o tym rozprawiają.

27544828_1725708247491515_6240439068089950930_n

 

Strefa zamieszania

Jeżeli tytuł artykułu kojarzy się komuś ze „strefą zamieszkania” z Prawa o ruchu drogowym – to słusznie! I nie ma tu literówki w tytule. Czytaj dalej Strefa zamieszania